środa, 31 października 2018

50. Zabawy blogowe w październiku

Witajcie.

Chciałabym dziś zaprezentować Wam kolejną porcję październikowych prac. Zacznę od drugiej w tym miesiącu jesiennej zakładki.


Poprzednią była zakładka w kształcie liścia, którą mogliście zobaczyć tutaj. Tym razem zdecydowałam się na tradycyjny kształt i bardzo prosty wzór gałązki winobluszczu, który powstał w jedno przedpołudnie. Hafcik oprawiłam w arkusz papieru z kolekcji "Jesienne liście" Galerii Papieru.


✽ ✽ ✽

Natomiast u Ani w tym miesiącu spróbowaliśmy nowej techniki - haftu matematycznego. Dla mnie to był pierwszy raz i cieszę się, że miałam okazję ją poznać. Zresztą jednym z moich tegorocznych planów jest spróbowanie quillingu i haftu matematycznego, tym samym drugi punkt mam już zaliczony :-).


Muszę przyznać, że w sieci jest sporo wzorów, więc inspirując się jednym z nich, stworzyłam swój własny i wykorzystałam go na jesiennej karteczce, która zasili moje zapasy kartek na każdą okazję :-). Technika jest prosta i przyjemna, jednak nie uniknęłam pomyłek. Zauważyłam również, że zdecydowanie łatwiej wykonuje się haft na jaśniejszym papierze i znacznie lepiej też wygląda, gdyż dziurki są mniej widoczne. Na ciemniejszym papierze, jak w przypadku mojej kartki, widać białe środki dziurek. Na szczęście widoczne jest to tylko na zbliżeniach zdjęć, a w rzeczywistości wzorek całkiem ładnie się prezentuje.


Następna praca to karteczka, która powstała na kilka zabaw.


Przy powstaniu karteczki inspirowałam się zarówno październikową mapką Uli w zabawie "Kartki BN 2018",


jak i oryginałem Uli do liftu u Inki.


Pragnę posłać ją do zabawy Kasi "Choinka 2018".


Do październikowych hafcików wykorzystałam starą paletę muliny, więc posyłam je również do Moniki - Igiełki MB na zabawę "Wymiatamy resztki".


A na koniec przeczytane książki w ostatnich tygodniach.




Pozdrawiam :-).

wtorek, 23 października 2018

49. Żeglarski album

Witajcie.

Jesień w pełni, dni są krótsze i chłodniejsze, częściej jest ponuro. To czas, w którym również żeglarze przygotowują się do zimy. Mariny pustoszeją, gdyż wiele jachtów znajduje się w hangarach lub pod plandekami, czekając na nowy sezon.


W ostatnią sobotę w Jachtklubie, w którym pływa mój syn Piotrek, nastąpiło oficjalne zamknięcie sezonu żeglarskiego 2018 i jak zawsze, przemiło spędziliśmy tam czas. Po części oficjalnej i opuszczeniu bandery (na zdjęciu poniżej), udaliśmy do ogródka na grilla.


Na wstępie zostały rozdane nagrody i puchary za wyniki regat. Potem obejrzeliśmy zdjęcia z przebiegu sezonu, między innymi z rejsu dookoła świata, a czas umilił nam występ szantymena i wspólne śpiewanie. Deszcz, który zaczął kropić z ciemnych chmur, zmusił uczestników do przeniesienia się do budynku. Jednak nie zniechęcił miłośników sportów wodnych, którzy tłocznie korzystali z ostatnich ciepłych dni kończącego się sezonu. Na wodzie było sporo łódek i windsurferów.



✽ ✽ ✽

Korzystając z przepięknej scenerii, chciałam sfotografować pierwszy z albumów, który wykonałam w ostatnich dniach na prośbę Piotrka dla jego babci i dziadka (moich rodziców). Nigdy nie mieli okazji zobaczyć jedynego wnuka na wodzie, więc poprosił, abym zrobiła specjalnie dla dziadków dwa albumy ze zdjęciami upamiętniającymi jego żeglarską przygodę. Jak już niegdyś pisałam, przygoda zaczęła się w 2011 roku i trwa nieprzerwanie osiem lat. Niestety, z powodu brzydkiej aury, musiałam zrezygnować z sesji zdjęciowej w plenerze i album sfotografować w domu :-).


Album miał być minimalistyczny, pasujący do gustu mojego nastoletniego syna i myślę, że spełniłam jego oczekiwania. Bazę przygotowałam z kartonu kraftowego, a okładkę z beermaty. Okleiłam ją naturalnym lnem, którego jako hafciarka mam spory zapas :-). Do ozdobienia albumu użyłam papierów "Nad brzegiem morza" Piątku Trzynastego oraz tekturek o tematyce marynistycznej, głównie pracowni SnipArt. Wszystkie kartki dodatkowo pochlapałam białą farbą kredową oraz metaliczną w stalowym odcieniu.










Dekorację okładki stanowi tekturkowy napis, metalowa zawieszka - łódka oraz sznur z węzłem żeglarskim, który jednocześnie służy jako zapięcie albumu.



Album pragnę posłać do zabaw:

"Zatrzymajmy wspomnienia" - wyzwanie gościnnej projektantki października na blogu Szuflada.


"Wyzwanie #44 - morze" na blogu SnipArt.

Dziękuję za odwiedziny i ślę pozdrowienia.

środa, 17 października 2018

48. Kolorowa jesień

Witajcie.

Tegoroczna jesień jest zdecydowanie jedną z najładniejszych, jakie pamiętam. Zewsząd zaskakuje pięknymi kolorami liści od limonkowo-żółtego, poprzez pomarańcze, czerwienie, bordo, na brązach kończąc. Ciepłe i słoneczne dni pozwalają się nią cieszyć i korzystać z tych uroczych chwil.

Moją pierwszą w tym roku jesienną pracą również jest kolorowy liść - haft, który postanowiłam wykorzystać jako nietypową zakładkę do książki.


Najpierw przygotowałam hafcik. Zajęło mi to trochę czasu, gdyż wzór wprawdzie jest nieduży (63x59 krzyżyków), ale zawiera kontury z jednej oraz dwóch nitek i przede wszystkim składa się z ponad 30 kolorów. Poza głównymi barwami, kilkakrotnie występuje w nim łączenie dwóch nitek. Owe zmiany kolorów okazały się bardzo czasochłonne.
Potem usztywniłam hafcik, wycięłam w kształt liścia i oprawiałam w arkusz papieru z kolekcji "Jesienne liście" Galerii Papieru. Następnie dodałam zakładce frędzelek, który wykonałam w formie plecionki z siedmiu występujących w hafcie kolorów.

Hafcik bez konturów i w wersji ukończonej.





Wykorzystane muliny.


Z przyjemnością korzystam już z mojej jesiennej zakładki :-).


Tkanina - biała kanwa 14ct, mulina Ariadna (dwie nitki)
Wymiary haftu - 63/59 xxx
Wielkość obrazka - ok. 12,5/12 cm

✽ ✽ ✽

Zakładkę pragnę posłać na wyzwania:

#36 wyzwanie "Kolorowa jesień" na blogu DIY - Zrób to sam.




Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :-).