czwartek, 31 maja 2018

37. Nadrabianie zaległości

Witajcie.

Odwiedzając, niestety z ogromnymi opóźnieniami, blogi znajomych rękodzielniczek, zauważyłam, że wielu z nas brakuje czasu na haftowanie czy realizację projektów na zabawy blogowe. Korzystając z wolnych dni, postanowiłam nadrobić swoje zaległości i dziś pokazać Wam efekty tej pracy.

Zacznę od haftu na zabawę "Choinka 2018" u Kasi. Haft powstał kilka dni temu i nie zdążyłam go jeszcze zagospodarować, ale na pewno zostanie wykorzystany na świąteczną kartkę. Wykonałam go, jak wiele małych hafcików, z resztek muliny, więc podeślę go do zabawy Igiełki - Moniki.




✽ ✽ ✽

Skoro o kartkach mowa, to czas na karteczki na zabawę Inki. Z kwietniowych propozycji do liftowania, wybrałam kartkę Ewy.


Moja wersja kartki Ewy to wianek z listków ostrokrzewu.



Natomiast z majowych kartek, wybrałam pracę Umbrelli.


A oto mój lift.





Dziękuję Wam za odwiedziny i wszystkie miłe słowa, które zostawiacie w moim zakątku. W najbliższym czasie post o grudniowniku i Dniu Matki, zapraszam już teraz.

Ślę pozdrowienia :-).

piątek, 25 maja 2018

36. Dzwoneczek w zielonej sukience

Witam Was w ten przepiękny poranek.

Czas leci nieubłaganie, a mnie rosną zaległości blogowe. Myślałam, że w tym tygodniu uda mi się je nadrobić, gdyż Piotrek wyjechał na kilkudniową wycieczkę do Zakopanego, Krakowa i Energylandii, a tu nic z tego... Mimo, że hafcik powstał w zeszłym tygodniu, a w poniedziałek kończyłam kontury, to dopiero dziś mam chwilę, aby usiąść do komputera i go Wam pokazać.

Haft przygotowałam na zabawę Ani "365 dni w bajkowej krainie". W tym miesiącu wytyczne to: spodnie lub sukienka, więc u mnie zagościła sukienka, a konkretnie Dzwoneczek w zielonej sukience.


Dzwoneczek to wróżka i przyjaciółka Piotrusia Pana, bohatera książek i filmów animowanych o chłopcu, który nie chciał dorosnąć.




Tkanina - biała kanwa 14ct, mulina Ariadna (trzy nitki)
Wymiary haftu - 60/74 xxx
Wielkość obrazka - ok. 11/14 cm


Do przygotowania haftu wykorzystałam kilka kolorów starej palety, toteż posyłam go do zabawy Moniki "Wymiatamy resztki". Na poniższym zdjęciu widoczne zestawienie wszystkich wykorzystanych do haftu barw.



Pozdrawiam Was i życzę cudownego weekendu :-).

sobota, 12 maja 2018

35. Inauguracja sezonu żeglarskiego 2018

Witajcie.

Zapraszam Was na post bardziej prywatny niż zwykle, ale i takie czasem się pojawiają. 

Wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na kwiecień i maj. Jest to niezwykły okres w przyrodzie, termin komunii i ślubów, ale też ważny czas dla żeglarzy. Łódki są zwodowane, a tereny marin przygotowane po zimie do sezonu i wtedy właśnie następuje rozpoczęcie sezonu żeglarskiego. 




Dziś w samo południe został otwarty sezon w Jachtklubie Stoczni Gdańskiej, w którym pływa mój syn. Dla Piotra to już 8 sezon (pierwsze lato na żaglach spędził w 2011 roku) i muszę przyznać, że nie wiem, kiedy te lata zleciały :-).



Oficjalna część uroczystości odbyła się przy maszcie Jachtklubu, który w zeszłym roku obchodził 60 lat istnienia, prowadził ją p. Władysław Cebula - Wicekomandor Klubu. Po przywitaniu gości, zaproszonych przedstawicieli środowisk żeglarskich i członków klubu, nastąpiła krótka prezentacja zaplanowanych imprez żeglarskich.



Następnie przy dźwiękach wybijanej szklanki* i hymnu polskiego, na maszt została wciągnięta polska bandera, symbolizując rozpoczęcie sezonu. Przedstawicielem sztandaru ponownie był mój syn.



Z życzeniami pomyślnych wiatrów i stopy wody pod kilem**, udaliśmy się do ogródka na pysznego grilla, przekąski i regionalne piwo. Dałam się namówić na spróbowanie, choć nie jestem smakoszem tego trunku i jak się łatwo domyślić, dla mnie było za gorzkie, toteż dyskretnie je wylałam. Na szczęście pogoda była wyśmienita, więc spędziliśmy fantastyczny dzień.

Ślę pozdrowienia :-)

Wyjaśnienia:
* Wybijanie szklanek - uderzanie w dzwon w celu określenia czasu i zmiany wachty, obecnie zwyczaj przestrzegany jest między innymi w czasie podnoszenia/opuszczania bandery (flagi) na rozpoczęcie i zamknięcie sezonu.
** Stopy wody pod kilem to powiedzenie żeglarskie, stosowane na pożegnanie, oznaczające, aby nie zahaczyć dna, nie osiąść na mieliźnie. Jest bezpiecznie, jeśli pod kilem (stępką) znajduje się wody na stopę (jednostka miary o długości ok. 30 cm).

sobota, 5 maja 2018

34. Pamiątka Chrztu Świętego w formie exploding boxa

Witajcie.

Praca, którą pragnę Wam dziś pokazać, to moje drugie pudełeczko pełne dobrych życzeń. O pierwszym pisałam tutaj, a to powstało na prośbę mojej koleżanki dla jej chrześnicy.

Kiedy Paulina zadzwoniła do mnie z zapytaniem, czy mogłabym przygotować kartkę - pamiątkę chrztu, ucieszyłam się bardzo i od razu zrodził się pomysł, który zrealizowałam dokładnie tak, jak chciałam. Wprawdzie nie uskarżam się się na nadmiar czasu i niedobór obowiązków ;-), ale miesiąc temu miałam przyjemność poznać małą Amelię przy okazji spotkania w gronie kilku koleżanek, więc z radością podjęłam się zadania.


Do wykonania pudełka wykorzystałam prześliczną kolekcję "Shabby baby" Craft&You Design, która idealnie pasowała do mojego pomysłu. Uważam, że kolory papierów, ich elegancki i uroczy wygląd, motywy niemowlaka, romantycznych różyczek i serduszek, ładnie współgrają z dodatkami, które użyłam do dekoracji. 



Centralnym elementem boxa jest gipsowy aniołek, którego umieściłam na serwetce wyciętej z wykrojnika i otoczyłam różyczkami Wild Orchid Crafts oraz listkami, które wycięłam dziurkaczem i wytuszowałam ich brzegi. Starałam się dobrać zieleń pasującą do listków na papierze, dobrałam również odpowiedni odcień tuszu oraz kwiatków, aby całość idealnie się komponowała.


Ścianki pudełka ozdobiłam serwetkami, kwiatkami, listkami, a także tekturkami, które pokryłam różowym tuszem.





Kolory, które królują na moim pudełku, to biel, pastelowy różowy, delikatny beżowy i odrobina zieleni, dlatego pragnę posłać je do wyzwania "W kolorze kwitnących kasztanów" na blogu "Wyzwania nie-kartkowe".



Box trafił już w ręce Pauliny. Mam nadzieję, że spodoba się rodzicom Amelii i będzie przypominał ten ważny i piękny dzień.

Pozdrawiam :-).