Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cele charytatywne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cele charytatywne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 kwietnia 2025

237. Wielkanocne kartki na akcję charytatywną

Witajcie.

Wspólnie z koleżankami z pracy wzięłyśmy udział w akcji przygotowania kartek wielkanocnych, które zostały wręczone seniorom z DPS POLANKI oraz podopiecznym z Domu Hospicyjnego im. Św. Józefa w Gdańsku. Moja cegiełka to proste karteczki do koperty, które przygotowałam na bazach kraftowych i ozdobiłam jajeczkami oraz stemplowanym napisem. Do przygotowania kartek wykorzystałam gratisowe paseczki.




Dziękuję za odwiedziny i ślę pozdrowienia, Monika.

środa, 13 stycznia 2021

140. Finał zabawy "Abecadło z igły spadło"

 Witajcie.

Pierwszą moją tegoroczną robótką jest ostatni haft w zabawie "Abecadło z igły spadło".





W trakcie roku przygotowałam sześć haftów, z których na razie zagospodarowałam tylko dwa. Pierwszy umieściłam w ramce i ozdobiłam przedpokój (tutaj), natomiast z drugiego powstała bawełniana torba na zakupy (tutaj). Myślę, że trzy ostatnie hafty również wykorzystam na torby lub poszewki na poduszki.


Oto cały zestaw moich prac.



Dziękuję za wspólną zabawę, przede wszystkim Ani, za prowadzenie i comiesięczne podsumowania oraz Oli za wspaniałe projekty i ciekawe sentencje.
Dodam, że wzory są do nabycia za niewielką odpłatność, a cały dochód przeznaczony jest na rehabilitację Lilii, córki jednej z blogowych koleżanek, więcej informacji tutaj.



W tym miejscu pragnę dodać, że jedna z moich koleżanek blogowych, Agnieszka, zauroczona niesamowitym przesłaniem napisu z uśmiechem, poprosiła o przygotowanie haftu na torbę dla niej. Oczywiście zgodziłam się, ale umówiłyśmy się, że zapłatę za pracę przekaże nie mnie tylko na konto Lilki, to taki nasz malutki wkład w tę akcję. Mam nadzieję, Aguś, że torba Ci się podoba i dobrze służy :-).


Dziękuje za odwiedziny i ślę pozdrowienia.

niedziela, 31 marca 2019

72. Marcowe karteczki

Witajcie.

Ponieważ Święta Wielkiej Nocy zbliżają się dużymi krokami, dziś pragnę zaprezentować głównie karteczki na Wielkanoc.

Zacznę jednak od mojej propozycji na zabawę Kasi "Choinka 2019". Jest to zimowy widoczek utrzymany w czerwonej kolorystyce autorstwa B. Sikory "Wigilijny wieczór". Wzór zakupiłam  tutaj.


Tkanina - czerwona aida 14 ct, mulina Ariadna (dwie nitki)
Wymiary haftu - 55/33 xxx
Wielkość obrazka - 10,4/6 cm
Źródło - coricamo.pl



✽ ✽ ✽

W tym miesiącu przygotowałam sporo wielkanocnych kartek. Część z nich wraz z kartkami, które powstały wcześniej, przeznaczyłam na kiermasz charytatywny do szkoły mojego syna.






Wszystkie karteczki posyłam na trzeci etap zabawy Ani, w którym wytyczną jest jedzenie, czyli jajeczka, babki i inne pyszności oraz oczywiście paleta kolorów.


Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :-).

niedziela, 6 stycznia 2019

60. Podsumowanie roku 2018 i postanowienia noworoczne

Witajcie w Nowym Roku.

Rok 2018 już za nami. Jaki był dla mnie? Szczerze przyznam, że trudniejszy niż poprzedni, ale tylko troszeczkę :-). Zmiana pracy i sprawy osobiste, którym poświęciłam dużo czasu spowodowały, iż chwil na rękodzieło było naprawdę niewiele. Dlatego cieszę się, że mimo wszystko udało mi się zrealizować cały szereg planów i zamierzeń, które postawiłam sobie w tym roku za cel (tutaj). 

Regularnie przygotowywałam hafty na zabawę Ani "365 dni w bajkowej krainie" i "Choinka 2018" u Kasi, wiele z nich posyłałam do Moniki na "Wymiatamy resztki", ponieważ korzystałam z zapasów starszej muliny i ścinków tkanin. Przeczytałam kilka książek z naszego rosnącego wciąż domowego księgozbioru, czasem z mniejszą lub większą częstotliwością, ale zrealizowałam plan 10 stron dziennie, tym samym zaliczyłam "Wyzwanie czytelnicze 2018".

W zabawach karteczkowych również wykonałam co najmniej po 12 kartek u każdej z organizatorek: Ani, Uli i Inki. Dzięki Ani spróbowałam także swych sił w hafcie matematycznym. Tylko w zabawie Ewci, z powodów osobistych, w połowie roku musiałam zrobić sobie przerwę. Jednak nic straconego, myślę, że zdołam nadrobić i przygotować zaległe karteczki, gdyż pomysły na cięcie i gięcie bardzo mi się spodobały.

Za sprawą tych zabaw miałam kartki na przeróżne okazje, jak również 15 z nich zaniosłam w październiku do szkoły Piotrka na cele charytatywne, co czynię od wielu lat. Zestaw podarowanych w tym roku kartek widoczny jest na poniższym zdjęciu (trzy są z poprzedniego roku), wszystkie prezentowałam na blogu.


Wzięłam udział w jeszcze jednej akcji charytatywnej - "SOS dla Zuzi", na którą podarowałam pięć własnoręcznie wykonanych kartek oraz haftowany na czarnej kanwie obrazek maków w oprawie (tutaj pisałam na ten temat).

W międzyczasie zapisałam się również do zabawy "Fotograficzny alfabet" u Lidki - Czarnej damy i dostarczyłam zdjęcia na wszystkie etapy, było to prawie 100 zdjęć. Lidka przygotowała, poza nagrodą główną dla zwyciężczyni, miły upominek - niespodziankę dla uczestniczek. Nie miałam okazji się wcześniej pochwalić.


Zgłosiłam się również jako uczestniczka "Wędrującego grudniownika" na Rogatym blogu, co dało mi dużo radości i było naprawdę ciekawym doświadczeniem. Niestety nie wróciłam, po wakacyjnej przerwie na Rogatym, do tworzenia swojego grudniownika kartka po kartce, gdyż tempo powstawania kolejnych stron było spore i brak czasu mi na to nie pozwolił. Postaram się ukończyć album, ponieważ chciałabym wykorzystać go w przyszłości.

Z ogromną przyjemnością wzięłam udział w świątecznych wymiankach: wielkanocnej u Lidki oraz bożonarodzeniowej u Uli. Ważnym tegorocznym wydarzeniem były także pierwsze urodziny bloga.

Mimo, że nie miałam okazji spróbować quillingu, to zrobiłam wiele rzeczy po raz pierwszy w życiu: albumy, exploding boxy i inne kartki przestrzenne, czekoladowniki, poznałam też iris folding oraz decoupage. Uczestniczyłam także w kilku warsztatach.

Zaglądacie do mnie, więc wiecie, że sporadycznie posyłam swoje prace na wyzwania-konkursy, jest tylko kilka takich przypadków w roku, dlatego niezmiernie się cieszę, że moja zakładka z motylem została doceniona na blogu DIY- zrób to sam.

Nie chcę tu przywoływać wszystkich zdjęć prac i banerków, aby Was nie zanudzić :-), dlatego zainteresowanym polecam zajrzenie do konkretnych linków lub postów pod tematycznymi etykietami (po prawej stronie).

✽ ✽ ✽

Ciekawa jestem, co przyniesie ten rok, na co pozwoli czas... Z pewnością wezmę udział w dotychczasowych zabawach blogowych, ale chciałabym również pokazać Wam więcej siebie i swojej twórczości. To jest moje główne postanowienie noworoczne: więcej mnie u mnie :-).

Mam pomysł na kilka tutoriali dotyczących wykorzystania haftu w przedmiotach codziennego użytku lub dekoracjach, zapraszam Was do zaglądania. Myślę, że pierwszy z nich pojawi się już w styczniu, gdyż przygotowania zaczęłam w zeszłym roku :-). Pragnę również więcej czasu poświecić na decoupage, korzystać z warsztatów i nadal się szkolić.

Tradycyjnie banerki z linkami wszystkich zabaw, w których biorę udział znajdują się w lewym pasku bocznym. Zachęcam Was do wspólnej zabawy.

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

niedziela, 15 kwietnia 2018

32. Charytatywnie dla Zuzi

Witajcie.

O akcji "SOS dla Zuzi" dowiedziałam się od Agnieszki prowadzącej bloga "Haftowane zacisze Agnes". 

Zuzia to sześcioletnia dziewczynka, cierpiąca na rozszczep kręgosłupa. Przeszła już wiele bolesnych zabiegów i potrzebuje specjalnych ortez. Ich koszt to ponad 70 tysięcy złotych. Ta kwota przekracza możliwości finansowe rodziny, stąd zrodził się pomysł na akcję. Więcej możecie przeczytać tutaj.

Sama jestem matką i nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko cierpiało. Jestem ogromną życiową szczęściarą - mam zdrowego, mądrego, pracowitego, wspaniałego pod każdym względem syna. Rodzina Zuzi cierpi wraz z nią, dlatego postanowiłam przyłączyć się do akcji i przygotować kilka fantów - moją cegiełkę, aby ich wspomóc.

Nie miałam dużo czasu, jednak udało mi się przygotować niewielki zestaw na aukcję charytatywną. Moim podarunkiem jest haftowany obrazek oraz pięć karteczek okolicznościowych.

Haft "Maki czerwone" powstał w 2004 roku jako jeden z pięciu czy sześciu z serii wykonanych w tym czasie na czarnej kanwie. Pozostałe mają już swoich właścicieli, a teraz i ten zawiśnie na czyjejś ścianie. Do tej pory leżał w szufladzie, więc musiałam kupić antyramę i passe-partout (wybrałam oliwkową oprawę).



Wzór pochodzi z pisma "Igraszki z igłą", numer 2/2004
Tkanina - czarna kanwa 12ct, mulina Ariadna
Wymiary haftu - 39/130 xxx
Wielkość obrazka z ramą - 30/40 cm

Dwie karteczki to moje zapasy na każdą okazję.



Trzy są zupełnie nowe i przygotowałam je w tym tygodniu. Hafty róż to moje ulubione od wielu lat i często używane kartkowe wzory.




Schemat różowych róż pochodzi ze wspomnianego wcześniej pisma, czyli "Igraszki z igłą" 2/2004, a herbaciane róże to wzór zaczerpnięty z "Kramu z robótkami" numer 9/2006.

Liczę, że podarunek spełni swoją rolę, czyli przyniesie niewielki chociaż dochód, gdyż liczy się każda złotówka.

Pozdrawiam :-).

wtorek, 20 lutego 2018

22. Kartki wielkanocne

Witajcie.

Ostatni tydzień minął błyskawicznie, jednak udało mi się zrealizować bardzo ważny cel. Przygotowałam kilka hafcików i stworzyłam zestaw kartek, które tradycyjnie zostały przekazane do szkoły mojego syna na cele charytatywne, co wiecie, że czynię od kilku lat dwa razy w ciągu roku. Zestaw składa się z 10 kartek (dwie powstały wcześniej oraz osiem z tego tygodnia).


Karteczka z żonkilami jest Wam znana, zrobiłam ją w zeszłym roku, o kolejnej pisałam tutaj, a pozostałe propozycje zobaczcie na zdjęciach. Wiele kartek spełnia wytyczne zabawy u Ani, więc podeślę je na lutowe bingo.




Pierwsza kartka zawiera elementy: królik/zając, ramka, listki, ażur. Druga: ramka, czerwony/różowy, kokarda, a trzecia: królik/zając, czerwony/różowy, listki, tulipan i ramka.


Na kolejnej kartce widnieją: listki, ramka, czerwony/różowy i perełki, a na ostatnich: listki, ażur, ramka i czerwony/różowy.

A to pozostałe kartki.



Hafciki, które wykorzystałam do przygotowania kartek, powstały z resztek nienumerowanej muliny na białej, kremowej i zielonej kanwie i pragnę podesłać je do zabawy na blogu Igiełki.



Ślę pozdrowienia :-).

poniedziałek, 1 stycznia 2018

11. Podsumowanie roku 2017

Witajcie w Nowym Roku.

Zastanawiałam się, czy opublikować ten wpis, choć był przygotowany od dwóch dni. Doszłam jednak do wniosku, że wiele moich prac przedstawiałam na FB, a nie każdy posiada tam profil i tym samym nie miał możliwości zapoznać się z nimi, czyli z "moimi początkami" :-), więc zapraszam do lektury.

To był wspaniały, aczkolwiek pracowity rok. Poza życiem osobistym i pracą, stałam się aktywniejszą rękodzielniczką i założyłam mojego bloga. Poznałam wiele hafciarek i scraperek, Wasze pasje i zamiłowania, niejednokrotnie była okazja porozmawiać, napisać do siebie lub skomentować wzajemnie nasze prace. W połowie tego roku wróciłam, po rocznej przerwie, do haftu krzyżykowego i zgłębiałam technikę scrapbookingu, z którą spotkałam się już wcześniej, ale swoją pierwszą scrapową kartkę wykonałam przed zeszłorocznymi Świętami Bożego Narodzenia. Nie zdajecie sobie sprawy, ile papierów i baz zniszczyłam, zanim moje kartki zaczęły nabierać wyglądu i kształtu, jaki chciałam osiągnąć :-), wciąż są to próby, eksperymenty i nauka na własnych błędach :-).

Mój debiut nastąpił 24 kwietnia, była to wielkanocna propozycja z żonkilami z foamiranu. Przygotowałam też inne kartki na różne okazje, kilka przykładów znajduje się na zdjęciach.



W czerwcu, przeglądając Internet, natrafiłam na interesujące wyzwania całoroczne dotyczące tworzenia kartek świątecznych. Pomyślałam - bingo - to jest idealne miejsce na wykorzystanie mojej nieokiełznanej chęci tworzenia :-). Ponadto potrzebuję sporo świątecznych kartek, więc z przyjemnością przyłączyłam się do wyzwań Uli i Inki. To właśnie dzięki Uli, która podpowiedziała mi, w jaki sposób nie posiadając bloga dołączyć do jej zabawy, stałam się bardziej aktywna i odważniej pokazywałam w sieci moje kartki i inne prace.

Szybko nadrobiłam brakujące miesiące i tak prezentuje się zestaw kartek do Uli.



A to są kartki do Inki. Tu pragnę dodać, że kartka sierpniowa (doniczka z poinsecjami) zdobyła miało najlepszej kartki miesiąca. Jestem z niej bardzo dumna, zwłaszcza, że z foamiranem miałam do czynienia dopiero od kilku miesięcy, nie uczestniczyłam w warsztatach, a takiej kartki też nigdy wcześniej nie przygotowywałam.



Część kartek zaniosłam we wrześniu do szkoły mojego syna (co czynię dwa razy w roku, od pięciu czy sześciu lat) na licytacje charytatywne.


W międzyczasie wyhaftowałam też kilka serwetek na słoiki z przetworami, które przygotowuję latem i jesienią i obdarowuję nimi moich bliskich i przyjaciół.



Przygotowałam również hafciki (wielkości 2,5-3 cm do prawie 10 cm), w ramach podziękowania, dla trzech wspaniałych dziewczyn. Poznałyśmy się, gdy na przełomie listopada i grudnia 2016 roku szukałam alternatywy dla moich hafciarskich kartek, chciałam też je nieco ustroić. Ciągle chce mi się śmiać, gdy przypomnę sobie, jak opisywałam, co bym chciała zrobić, nie wiedząc, jak to się nazywa, a w odpowiedzi dostałam pojemnik z tekturkami do wyboru. Zastanawiam się, czy z moimi pytaniami typu "a ten tusz nadaje się do stempli? albo do czego służy to czy tamto" byłam irytująca czy zabawna :-). Otrzymałam wiele rad i dzięki nim moja eksperymentalna droga była nieco prostsza.


Znalazłam także czas na kilka wyzwań. Sukcesem okazał się igielnik, który zwyciężył w wyzwaniu na blogu Igiełki.


Drugim dużym sukcesem była haftowana kolorowa jesień, która przyniosła mi I miejsce na blogu DIY i gościnny występ.


Do jesieni dołączyło już lato, jestem w trakcie wyszywania wiosny i liczę, że i zima za chwilę zamknie cały zestaw haftowanych pór roku :-), wtedy szerzej je Wam przedstawię.

Ostatnią moją haftowaną pracą w tym roku były kalie na czarnej kanwie. To jeden z podarunków dla moich rodziców, którzy w grudniu obchodzili 40 rocznicę ślubu. Kalie to ulubione kwiaty mojej mamy i zamierzenie było takie, aby obrazek pasował do jednego z pokoi w odcieniach szarości.
Znalazłam w sieci tylko jeden odpowiadający mi kolorystycznie obrazek, nie miałam ani schematu, ani rozpisanych kolorów, a krzyżyki były niewyraźne i parę razy musiałam pruć, gdyż się myliłam. Dodatkowym kłopotem okazała się czarna kanwa (kiedyś zdecydowanie łatwiej haftowało mi się na czerni) i w dodatku w rozmiarze 12ct (nie lubię go, wolę 16ct lub 18ct). Jednak mimo tych przeciwności myślę, że obrazek ładnie wyszedł. Pierwsze zdjęcie zrobiłam pod kątem, gdyż odbijało się światło lampy, do drugiego zdjęcia wyjęłam szybkę.
Kolory dobrałam sama, haftowałam czterema nitkami muliny Ariadna na kanwie 12ct. Wzór ma wielkość 22 na 39 cm, a cały obrazek w ramce 25,5 na 52,5 cm.


W tym roku wzięłam też udział w mojej pierwszej w życiu wymiance. Była to wymianka na Rogatym, pisałam o niej tutaj i tutaj. Uważam, że bardzo fajnie się udała i dostarczyła mi niezapomnianych przeżyć, gdyż poza otrzymaniem podarunku, dużo satysfakcji i radości daje obdarowywanie :-).

✽ ✽ ✽

Pragnę Wam podziękować, że jesteście tu ze mną. 
Za wszystkie komentarze i miłe słowa, za motywację i porady - dziękuję. 
Jednocześnie składam raz jeszcze najlepsze życzenia noworoczne, 
szczęścia, powodzenia, spełnienia marzeń i 
wciąż niegasnącej weny.

Pozdrawiam :-)