Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 stycznia 2023

192. Warsztaty bombkowe

Witajcie w Nowym Roku.

Wprawdzie Święta już za nami, ale pozostając w tym temacie, pragnę pokazać Wam owoc warsztatów bombkowych, które wspólnie z koleżankami zorganizowałyśmy w pracowni Retro Drobiazgi (Zielone Koty).


Główną pomysłodawczynią była Krysia, choć wyszło dość spontanicznie :-). Po live Mirelli tutaj, byłyśmy z Krysią podekscytowane efektem i bardzo chciałyśmy zrobić bombki w podobnym stylu. Wtedy pojawił się pomysł wspólnego tworzenia. Krysia przedstawiła go Ani i Mirelli, a ja następnego dnia wspomniałam reszcie koleżanek. Początkowo myślałam, że zgłosi się siedem osób, ale ostatecznie było nas jedenaścioro.

Warsztaty prowadziła Mirella, a połączyłyśmy je ze świątecznym spotkaniem i to był świetnie spędzony czas. Jedna z koleżanek, altowiolistka, zagrała kilka kolęd wspaniale wprowadzając nas w świąteczny klimat. Były również przekąski - deski serów, przepyszne bułeczki z serem pleśniowym, paszteciki, barszczyk, wino białe i czerwone oraz słodkości - ciasta i pierniki.

Wszyscy uczestnicy zrobili bombki z pleckami ze złoceń, w przeróżnych kolorach, natomiast wnętrza ozdób nieco się różniły. Od kiedy zobaczyłam live Mirelli, bardzo chciałam zamknąć w swojej bombce zimowy widoczek, dlatego wewnątrz znalazła się sarenka i choinki. Drugim pragnieniem było, aby tył bombki mienił się złotem z drobinkami zieleni, co też zrealizowałam. Całość uzupełniłam zieloną koronką w odcieniu drzewek, złotą tasiemką oraz kokardą. Jestem zadowolona ze swojej pracy i bardzo mi się podoba. Z przyjemnością wykonam jeszcze takie ozdoby.




W trakcie tworzenia.



A to wszystkie nasze bombki.



Dziękuje za odwiedziny i ślę pozdrowienia.

czwartek, 9 grudnia 2021

165. Warsztaty bombkowe

Witajcie.

Dziś pragnę Wam pokazać medaliony, które powstały trzy lata temu na warsztatach w "Pracowni Rękodzieła Retro Drobiazgi" - "Zielone Koty", potem schowałam je do pudelka i zupełnie o nich zapomniałam :-). Wpadły mi w ręce ostatnio, gdy przeglądałam w piwnicy wszystkie kartony w trakcie przeprowadzki.
Bombki wykonałam techniką decoupage na plastikowych medalionach o średnicy 12 cm. Serwetki pomalowałam konturówkami brokatowymi, aby nadać im świątecznego błysku.


Pierwszą ozdobiłam moją ulubioną serwetką z ptaszkami. Bardzo chciałam wykonać błyszczącą bombkę, więc tylną ściankę pomalowałam srebrną farbą metaliczną i oprószyłam brokatem. Gałązki pokryłam pastą strukturalną "sztuczny śnieg" i konturówkami brokatowymi: czerwoną oraz przezroczystą z efektem hologramu.





Drugi medalion ozdobiłam po obu stronach serwetką z uroczym pingwinkiem. Tutaj chciałam spróbować lustrzanego odbicia tego samego motywu. Czerwone elementy pomalowałam brokatową konturówką.




Dziękuję Wam za odwiedziny i ślę pozdrowienia.

wtorek, 12 lutego 2019

66. Notesy na inspiracje - warsztaty

Witajcie.

W piątkowy wieczór miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w warsztatach Krysi, na których wykonałyśmy notesy na inspiracje. W kameralnym gronie sześciu niesamowitych rękodzielniczek, w przesympatycznej atmosferze rozmów i wspólnego tworzenia, bardzo szybko zleciał nam czas. Chciałabym Wam pokazać, co powstało na warsztatach.


Praca składa się z czterech elementów: trzech notesów oraz okładki z gumkami, z której, w razie potrzeby, można te notesy wyjmować.
Bazy przygotowałyśmy z beermaty i czarnego bloku technicznego. Krysia zaproponowała nam kilka różnych kolekcji papierów do ozdobienia kart, ja wybrałam 13 arts "Blue Magnolia". Jeden z notesów wypełniłam białymi kartkami, aby służył mi jako typowy notatnik, a pozostałe dwa zostawiłam z miniaturkami kartek (na pomysły i kompozycje).




Zachęcam Was do stworzenia własnych notesów według kursu Krysi, który znajduje się tutaj.

Dziękuje za odwiedziny i pozdrawiam :-).

czwartek, 20 września 2018

46. Róże z foamiranu

Witajcie.

Każdemu z nas zdarzają się sytuacje, które mają ogromny wpływ na nasze życie, mnie również. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, ale przez wiele dni nie mogłam zebrać myśli i nie cieszył mnie nawet haft. Głównie stąd wynikały moje blogowe opóźnienia. Troje z Was, moich Gości, wiedziało o tym, że rano 24 sierpnia moja mama trafiła do szpitala na OIOK i w krytycznym stanie była przez kilka dni. W tym miejscu pragnę podziękować Wam, moi drodzy, za słowa wsparcia i otuchy.
Z mamcią jest już wszystko dobrze. Jeszcze przez cztery tygodnie będzie przebywała na oddziale rehabilitacji kardiologicznej, ale widok jej uśmiechniętej i pełnej życia twarzy, napełnił mnie radością i chęcią tworzenia.

Mam kilka projektów zaczętych już w lipcu i sierpniu, więc wkrótce je Wam pokażę. Dziś jednak pragnę zaprezentować dwa pudełka na słodkie co nieco, które powstały w ubiegłym tygodniu. 

Czekoladownik to warsztatowa praca wykonana na zajęciach u Krysi, która tym razem nauczyła nas robienia róż z ciepłego foamiranu zarówno przy użyciu wykrojników, jak i bez nich.


Natomiast pudełko na Merci wykonałam w domu z myślą podarowania go niesamowitej ekipie pielęgniarek i pielęgniarzy oddziału intensywnej opieki kardiologicznej szpitala w moich rodzinnych stronach, w którym przebywała moja mama. Pudełeczko ze słodką zawartością miałam okazję wręczyć w ostatnią niedzielę.





W poprzednim poście pisałam, że bardzo podobają mi się kwiaty z foamiranu i lubię je tworzyć. Wprawdzie różyczki wymagają trochę więcej pracy i czasu, ale efekt jest naprawdę niesamowity. Dobrze wytuszowane i wygniecione płatki trudno odróżnić od prawdziwych. 

Cieszę się z możliwości uczestniczenia w warsztatach i dziękuję Krysiu za Twoją pomoc i rady. Mam nadzieję, że moje kolejne róże będą  jeszcze ładniejsze. 

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam Was serdecznie :-)

czwartek, 23 sierpnia 2018

45. Kwiaty z foamiranu na warsztatach u Krysi

Witajcie.

Bardzo podobają mi się kwiaty z foamiranu i na przestrzeni ostatniego półtora roku kilka razy próbowałam swoich sił w ich tworzeniu. Propozycje kartek z użyciem kwiatów mogliście zobaczyć tutaj. Jak wiecie, jestem samoukiem scrapowym, eksperymentuję i popełniam błędy, dlatego z przyjemnością biorę udział w warsztatach, aby podszkolić się pod okiem doświadczonych koleżanek.

Tym razem skorzystałam z wiedzy Krysi, aby wspólnie z nią na warsztatach wykonać trzy eleganckie karteczki z kwiatami z foamiranu. Krysia dla każdej z uczestniczek zajęć przygotowała bogaty zestaw dodatków, papierów i wycięte bazy kwiatków. Podpowiedziała, jak robić kwiatki i wycinać je nawet bez pomocy wykrojników, pokazała etapy oraz sposoby barwienia i formowania płatków. Jako ciekawostkę powiem Wam, że do dyspozycji miałyśmy piankę tylko w białym kolorze, a powstało mnóstwo przepięknych kwiatów w rozmaitych barwach. Zaproponowane przez Organizatorkę papiery również świetnie sprawdziły się zarówno z kolorem różowym, jak i fioletowym czy żółtym.


Pierwszą kartkę wykonałam dokładnie według wzoru i kolorystyki zaproponowanej przez Krysię.



Do barwienia kwiatów karczochowych na drugą kartkę wykorzystałam nietypowe kolory, aczkolwiek jedne z moich ulubionych: jasny i ciemny oliwkowy oraz brąz.



Natomiast do trzeciej karteczki dodałam od siebie perełki w płynie.



Warsztaty odbyły się w "Pracowni Retro Drobiazgi", były bardzo interesujące i spędziłam je w naprawdę fajnym towarzystwie miłośniczek rękodzieła. Z niecierpliwością czekam na kolejną możliwość skorzystania z takich zajęć. Wszystkim zainteresowanym polecam terminarz i opisy warsztatów na tej stronie.

Pozdrawiam:-)

poniedziałek, 23 lipca 2018

42. Mój pierwszy mini album

Witajcie.

Tydzień temu miałam okazję uczestniczyć w warsztatach Kasi Gruszy - Scrapkate, których tematem był romantyczny mini album (tutaj znajdziecie kilka słów na temat albumu). Zajęcia były bardzo interesujące, pełne ciekawych informacji i wskazówek. Kasia pokazała nam, jak przygotować bazę albumu i wypełnić go dodatkami, które były w przygotowanym zestawie. Albumy powstały w ciągu około trzech godzin.

A oto mój pierwszy własnoręcznie przygotowany album.


Jest to romantyczny album w stylu retro, więc bazę stanowi karton kraftowy. Do wypełnienia stron wykorzystałyśmy kolekcję papierów Mintay Papers "Together", grafiki Digital Paper, koronki, metalowe dodatki i elementy wycięte z papieru: balony, kwiatki, ptaszki. Karty albumu zostały postarzone, aby nadać mu charakteru vintage.






Bardzo się cieszę z udziału w warsztatach, gdzie pod okiem doświadczonych koleżanek mogę nauczyć się czegoś nowego. Kolejny mój debiut chyba mogę zaliczyć do udanych :-).

Dziękuję za odwiedziny i ślę pozdrowienia.

niedziela, 24 czerwca 2018

39. "Decoupage - solidne podstawy", czyli o tym, co zmalowałam na warsztatach

Witajcie.

Od jakiegoś czasu planowałam zaznajomić się z tematem decoupage. Oglądając i podziwiając przedmioty ozdobione tą techniką, prezentowane na blogach znajomych rękodzielniczek, jeszcze bardziej pragnęłam jej spróbować. Niestety wciąż brakowało czasu, a nie chciałam dodatkowo tracić go na eksperymentowanie z nową dla mnie przestrzenią.

Idealnym rozwiązaniem okazały się warsztaty w "Pracowni Rękodzieła Retro Drobiazgi" ("Zielone Koty"). Od kiedy poznałam sklep, jakieś półtora roku temu (czyli, kiedy zaczęłam swoją zabawę ze scrapbookingiem), regularnie kupuję tam potrzebne produkty. Sklep jest świetnie zaopatrzony w materiały do scrapbookingu i decoupage, przede wszystkim sklep internetowy, który serdecznie Wam polecam.

Wracając do warsztatów, odbyły się wczoraj i prowadziła je Mirella, właścicielka pracowni i ekspertka w tej dziedzinie. Zajęcia zostały tak przygotowane, abyśmy miały okazję zapoznać się z różnymi zagadnieniami, np. jak pracować z drewnem, metalem czy szkłem lub na czym polega różnica w zastosowaniu serwetki i papieru ryżowego. Poznałyśmy proste techniki na urozmaicenie i ozdobienie tła i spróbowałyśmy spękań. Mirella odpowiedziała na wszystkie pytania i przekazała nam wiele cennych wskazówek i rad. 

Na warsztatach wykonałyśmy dwa przedmioty: metalowe (cynkowe) wiaderko i drewnianą skrzyneczkę. Miałyśmy do wyboru rozmaite kolory farb, serwetki i papiery, więc wszystkie przedmioty były niepowtarzalne.  A oto efekty mojej pracy.



Na pierwszy ogień poszła skrzyneczka, którą najpierw musiałam skleić i się zaczęło :-).
Zamiast iść na łatwiznę i zrobić gładkie, jasne tło, to mi się zachciało cieniowania - i to takim ciemnym kolorem, jednym z moich ulubionych - zielenią oliwkową. Pierwsza ścianka wyszła super (jak na pierwszy raz, he he), ale druga - totalna klapa. Było całkiem nieźle, do czasu naklejania serwetki... Najpierw z powodu mokrej farby klej rozmazał tło, a potem nakleiłam całą serwetkę, zamiast ją rozwarstwić - masakra. Wtedy pomyślałam, że to jednak nie dla mnie, ale wiecie, że ja się nie poddaję :-). Później wróciłam do rozmazanej ścianki i trochę udało mi się ją uratować. Na szczęście boczne ścianki wyszły nie najgorzej i ogólny efekt oceniam na zadowalający, ech nieskromnie powiem, że bardzo mi się podoba :-).




Następnie wykonałyśmy wiaderko i ta praca jeszcze bardziej mi się podobała. Być może byłam pewniejsza siebie, miałam wyczucie materiałów i wiedziałam, jakie czynności wykonywać. Wybrałam papier ryżowy w urocze jaskółki.



Jestem bardzo zadowolona z udziału w warsztatach i dziękuję Mirelli za tę niesamowitą lekcję. To moje drugie warsztaty w tym miejscu. W pierwszych miałam okazję uczestniczyć wiosną zeszłego roku i dotyczyły tworzenia kartek wielkanocnych.

Dobrze poczułam się w technice decoupage, sądzę, że będę do niej wracać :-). Podoba mi się w niej ten spokój i skupienie, możliwość rozłożenia pracy na kilka dni i dopracowywanie szczegółów, a wiecie, że staram się być dokładna i nie toleruję chociażby nierównych krzyżyków ;-). Myślę, że co jakiś czas pokażę Wam tworki mojej deku-drogi.

Tymczasem dziękuję Wam za odwiedziny i pozdrawiam.