Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 grudnia 2021

165. Warsztaty bombkowe

Witajcie.

Dziś pragnę Wam pokazać medaliony, które powstały trzy lata temu na warsztatach w "Pracowni Rękodzieła Retro Drobiazgi" - "Zielone Koty", potem schowałam je do pudelka i zupełnie o nich zapomniałam :-). Wpadły mi w ręce ostatnio, gdy przeglądałam w piwnicy wszystkie kartony w trakcie przeprowadzki.
Bombki wykonałam techniką decoupage na plastikowych medalionach o średnicy 12 cm. Serwetki pomalowałam konturówkami brokatowymi, aby nadać im świątecznego błysku.


Pierwszą ozdobiłam moją ulubioną serwetką z ptaszkami. Bardzo chciałam wykonać błyszczącą bombkę, więc tylną ściankę pomalowałam srebrną farbą metaliczną i oprószyłam brokatem. Gałązki pokryłam pastą strukturalną "sztuczny śnieg" i konturówkami brokatowymi: czerwoną oraz przezroczystą z efektem hologramu.





Drugi medalion ozdobiłam po obu stronach serwetką z uroczym pingwinkiem. Tutaj chciałam spróbować lustrzanego odbicia tego samego motywu. Czerwone elementy pomalowałam brokatową konturówką.




Dziękuję Wam za odwiedziny i ślę pozdrowienia.

niedziela, 6 października 2019

100. Wyzwanie "Jesienne przetwory"

Witajcie.

Z ogromną przyjemnością pragnę Was zaprosić do wzięcia udziału w wyzwaniu, które prowadzę w tym miesiącu na blogu DIY - zrób to sam. Ponieważ jesień rozpieszcza nas przyjemnymi temperaturami, wspaniałymi kolorami oraz różnorodnością owocowych i warzywnych zbiorów, temat zabawy to "Jesienne przetwory".

Jako prowadząca wyzwanie, przygotowałam dwie inspiracje. Pierwsza z nich to szkatułka wykonana techniką decoupage w brązowej kolorystyce, z grzybami na wieczku i jesiennymi akcentami po bokach skrzyneczki.


Drugą pracą jest haftowana serwetka na przetwory, a konkretnie na słoik buraczków.


Sponsorem nagrody głównej jest sklep zielonekoty.pl.


Do wygrania są również książki ufundowane przez drugiego sponsora, księgarnię F. H. Libellus.

Do końca miesiąca możecie zgłaszać swoje prace zgodne z tematem wyzwania. Mogą to być owoce, warzywa lub grzyby w roli głównej. Może to być butelka lub słoik w dowolnej odsłonie (stempelek, shaker box, decoupage). Bogactwo jesiennych kolorów również stanowi ciekawą inspirację. Wszystkie informacje dotyczące wyzwania znajdziecie tutaj. Zapraszam Was do wspólnej zabawy.

Ślę pozdrowienia.

niedziela, 5 maja 2019

79. Zawieszka z motylem

Witajcie.

Na wstępie pragnę Wam podziękować za wszystkie miłe słowa, które tu zostawiacie i za tak serdeczne przyjęcie mnie w ekipie DIY oraz komentarze pod moim pierwszym tutorialem w DT. 

Dziś chciałabym pokazać Wam, co przygotowałam jako inspirację na wyzwanie, które właśnie ruszyło na stronie DIY - "Motylem jestem". Jak wiecie, motyle to wdzięczny temat. Możemy wykorzystać je jako element całości lub jako główny motyw w hafcie, na kartkach okolicznościowych i w wielu innych przedmiotach, wykonanych w przeróżnych technikach.

Moją propozycją jest zawieszka w kształcie serca z motylem wyciętym w centralnej części. Dawno nie tworzyłam w decoupage, więc miałam okazję poćwiczyć :-). Serce pomalowałam białą farbą i ozdobiłam kwiecistą serwetką oraz delikatnymi chlapaniami w kolorze ciemnej zieleni.



A tak prezentuje się zawieszony w oknie.


Zapraszam Was do udziału w wyzwaniu.

Ślę pozdrowienia.

niedziela, 21 kwietnia 2019

75. Życzenia wielkanocne

Witajcie.

Dziś pojawiam się na chwilkę, aby przesłać Wam wielkanocną kartkę z życzeniami. Przy okazji pragnę pokazać kwiecistego zajączka, którego przygotowałam na nasz świąteczny stół.


Ślę świąteczne pozdrowienia i uściski.

niedziela, 12 sierpnia 2018

44. Weekendowe kociaki

Witajcie.

Korzystając z nieobecności Piotrka, który wyjechał na wakacje, postanowiłam w weekend choć trochę nadrobić moje rękodzielnicze zaległości. Powstały dwa hafciki na zabawy blogowe oraz pewien drobiazg dla mojego brata i jego narzeczonej. Oboje kochają zwierzęta, głównie koty, dla których mają ogromnie dużo serca, dlatego już od dawna myślałam o drobnym podarunku z kocim motywem.

Przygotowałam dla nich podkładki pod kubki z uroczymi kotkami.


Po warsztatach, o których pisałam tutaj, zakupiłam zestaw potrzebnych akcesoriów do uprawiania decoupage, ale od tamtego czasu niczego nie przygotowałam, więc są to moje pierwsze samodzielnie ozdobione przedmioty. Mimo, że serwetki nie mają wyraźnego wzoru, całość bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że Marcin i Jagoda z przyjemnością będą ich używać w swoim mieszkaniu.



Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

niedziela, 24 czerwca 2018

39. "Decoupage - solidne podstawy", czyli o tym, co zmalowałam na warsztatach

Witajcie.

Od jakiegoś czasu planowałam zaznajomić się z tematem decoupage. Oglądając i podziwiając przedmioty ozdobione tą techniką, prezentowane na blogach znajomych rękodzielniczek, jeszcze bardziej pragnęłam jej spróbować. Niestety wciąż brakowało czasu, a nie chciałam dodatkowo tracić go na eksperymentowanie z nową dla mnie przestrzenią.

Idealnym rozwiązaniem okazały się warsztaty w "Pracowni Rękodzieła Retro Drobiazgi" ("Zielone Koty"). Od kiedy poznałam sklep, jakieś półtora roku temu (czyli, kiedy zaczęłam swoją zabawę ze scrapbookingiem), regularnie kupuję tam potrzebne produkty. Sklep jest świetnie zaopatrzony w materiały do scrapbookingu i decoupage, przede wszystkim sklep internetowy, który serdecznie Wam polecam.

Wracając do warsztatów, odbyły się wczoraj i prowadziła je Mirella, właścicielka pracowni i ekspertka w tej dziedzinie. Zajęcia zostały tak przygotowane, abyśmy miały okazję zapoznać się z różnymi zagadnieniami, np. jak pracować z drewnem, metalem czy szkłem lub na czym polega różnica w zastosowaniu serwetki i papieru ryżowego. Poznałyśmy proste techniki na urozmaicenie i ozdobienie tła i spróbowałyśmy spękań. Mirella odpowiedziała na wszystkie pytania i przekazała nam wiele cennych wskazówek i rad. 

Na warsztatach wykonałyśmy dwa przedmioty: metalowe (cynkowe) wiaderko i drewnianą skrzyneczkę. Miałyśmy do wyboru rozmaite kolory farb, serwetki i papiery, więc wszystkie przedmioty były niepowtarzalne.  A oto efekty mojej pracy.



Na pierwszy ogień poszła skrzyneczka, którą najpierw musiałam skleić i się zaczęło :-).
Zamiast iść na łatwiznę i zrobić gładkie, jasne tło, to mi się zachciało cieniowania - i to takim ciemnym kolorem, jednym z moich ulubionych - zielenią oliwkową. Pierwsza ścianka wyszła super (jak na pierwszy raz, he he), ale druga - totalna klapa. Było całkiem nieźle, do czasu naklejania serwetki... Najpierw z powodu mokrej farby klej rozmazał tło, a potem nakleiłam całą serwetkę, zamiast ją rozwarstwić - masakra. Wtedy pomyślałam, że to jednak nie dla mnie, ale wiecie, że ja się nie poddaję :-). Później wróciłam do rozmazanej ścianki i trochę udało mi się ją uratować. Na szczęście boczne ścianki wyszły nie najgorzej i ogólny efekt oceniam na zadowalający, ech nieskromnie powiem, że bardzo mi się podoba :-).




Następnie wykonałyśmy wiaderko i ta praca jeszcze bardziej mi się podobała. Być może byłam pewniejsza siebie, miałam wyczucie materiałów i wiedziałam, jakie czynności wykonywać. Wybrałam papier ryżowy w urocze jaskółki.



Jestem bardzo zadowolona z udziału w warsztatach i dziękuję Mirelli za tę niesamowitą lekcję. To moje drugie warsztaty w tym miejscu. W pierwszych miałam okazję uczestniczyć wiosną zeszłego roku i dotyczyły tworzenia kartek wielkanocnych.

Dobrze poczułam się w technice decoupage, sądzę, że będę do niej wracać :-). Podoba mi się w niej ten spokój i skupienie, możliwość rozłożenia pracy na kilka dni i dopracowywanie szczegółów, a wiecie, że staram się być dokładna i nie toleruję chociażby nierównych krzyżyków ;-). Myślę, że co jakiś czas pokażę Wam tworki mojej deku-drogi.

Tymczasem dziękuję Wam za odwiedziny i pozdrawiam.